Znamy rywali na EURO!

Hiszpania, Szwecja i ktoś z czwórki: Irlandia, Irlandia Północna, Bośnia i Harcegowina lub Słowacja – z nimi przyjdzie na walczyć w grupie na EURO 2020. Mecze naszego zespołu zostaną rozegrane w Dublinie i Bilbao.

via Transfermarkt.de

Sytuacja od mundialowego losowania zmieniła się niemal o 180 stopni. Przypomnijmy, 2 lata temu balonik napompowany był do tego stopnia:

via Twitter

Teraz panuje zupełnie inna atmosfera. Tomasz Hajto powstrzymał się nawet od komentarza! (Całe szczęście, że wyciągnął wnioski!) Powiedziałbym nawet, że bliżej ekspertom, czy kibicom, do negatywnego nastawienia wobec losowania. Czy to dobrze? Na pewno lepiej niż po losowaniu z 2017 roku. Większość podkreśla, że z 3. miejsca także da się awansować dalej i to daje nam szanse. Do fazy pucharowej przejdą 4 najlepsze zespoły, które w swoich grupach zajęły 3. lokatę.

Jaka jest moja opinia? Hiszpanie są poza naszym zasięgiem i nie ma się nawet co czarować. Szwedzi? Są słabi technicznie, nie grają widowiskowo, ale są skuteczni i są przede wszystkim drużyną, czego nam w eliminacjach, miejscami brakowało. Chodzi oczywiście o to, że są dobrze zgrani, nie ma podziału na gwiazdy i tych słabszych. Skandynawowie mają swój styl gry, dość stereotypowo można powiedzieć, że jest siermiężny, brzydki i bardzo fizyczny. Jest w tym trochę prawdy, bo siłę to oni mają! Widowiskowości jako takiej nie ma, ale w której reprezentacji, oprócz tych z najwyższego szczebla, jest? Ze Szwedami szanse jak najbardziej mamy, oczywiście jeśli Jerzy Brzęczek będzie umiał to wszystko poskładać tak, żebyśmy grali całe mecze, w sposób, jaki zdarzało nam się grać średnio 15 minut na mecz. Selekcjoner musi zadbać o zgranie. Jeśli pokażemy swój potencjał (albo Lewandowski wejdzie w tryb cyborga), to będziemy na dobrej drodze to podjęcia wyrównanej walki. Na koniec zostaje nam jedna z „drużyn barażowych”, czyli ta, która wygra ścieżkę B. Przytoczę jeszcze raz: Irlandia, Irlandia Północna, Bośnia i Harcegowina lub Słowacja. W moim tekście na końcu, na Mistrzostwach Europy na początku, bo to od meczu z jednym z tych zespołów zaczniemy nasze zmagania, co jest dużym plusem, jeśli oczywiście zwyciężymy. Wygranie jest obowiązkiem. Jeśli nam się to nie uda to: morale zanurkują głębiej, niż Neymar w polu karnym rywala, a później nadejdzie cios od Hiszpanii, ze Szwedami będziemy musieli wygrać, ale raczej z nikłymi szansami na awans z 3. miejsca. Chyba, że zremisujemy i wygramy ze Szwecją. Wtedy są szanse na wyjście z 3. pozycji, przy dobrym bilansie bramek i kilku innych zmiennych dotyczących naszych ewentualnych rywali. Ale po co sobie utrudniać? Wygrajmy i po sprawie! Wtedy, niska porażka z Hiszpanią i remis ze Szwecją też to 3. miejsce możliwość wyjścia dać powinny. Scenariusz marzeń: wygrana z barażowym zespołem i ze Szwedami, na punkty z Hiszpanią nawet nie liczę, wówczas 2. pozycja w grupie. Koniec pompowania balonika na dziś!

Ja skłaniam się ku tej opcji: zwycięstwo z barażowym zespołem, mała kompromitacja z Hiszpanią w postaci jakiegoś 3:0 i remis ze Szwecją. Polegniemy w 1/8 finału. Dawajcie swoje typy w komentarzu, tutaj lub na FB!

 

Zapraszamy na stronę naszego partnera typersi.pl, by podszlifować swoje umiejętności w typowaniu i być na bieżąco z wynikami, i promocjami u bukmacherów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *