Rozmowa z Tomaszem Pyszyńskim – mistrzem Polski Fantasy Premier League!

                                                                  

Witam wszystkich! Pewnie wielu z Was zastanawia się jak żyć bez Fantasy, a w głowach układacie już swoje składy na przyszły sezon. Spokojnie, jesteście uzależnieni od FPL, ale czy może być lepszy „nałóg”? Przygotowaliśmy prawdziwą gratkę, krótka rozmowa z Tomaszem Pyszyńskim, najlepszym Polakiem, który zajął 10. na świecie w tej najcudowniejszej i najbardziej wkurwiającej grze. Zapraszamy!

Mam przyjemność rozmawiać z Mistrzem Polski Fantasy Premier League – Tomaszem Pyszyńskim. Zgromadzone 2572 punkty, dały mu 10. miejsce w OR.

Adam Grupik: Pamiętasz kiedy pierwszy raz usłyszałeś o FPL?

Tomasz Pyszyński: O FPL pierwszy raz usłyszałem od swojego przyjaciela Damiana, był to w sezonie 2013/2014. W następnym sezonie założyłem konto i na początku nie wiedziałem o co tam tak naprawdę chodzi.

AG: To Twój 5. sezon w grę, która co weekend doprowadza nas do białej gorączki. To Twój pierwszy sezon w TOP 30K. Co zmieniłeś w swojej grze, że zaliczyłeś taki progres?

TP: Przed sezonem zakładałem, że dostanie się do TOP 10K będzie sukcesem. Na mój progres na pewno złożyło się kilka czynników: dołączenie do grupy FB „Nie śpię bo ustawiam FPL”; Igor Szafarowicz zaprosił mnie do 16-osobowej grupy FB, gdzie dyskutowaliśmy o składach na następne kolejki; z transferami czekałem do ostatniego dnia; ograniczyłem liczbę hitów(zakończyłem sezon z 5 transferami za minusowe punkty)

AG: Największy skok w OR zaliczyłeś po 5. GW. Czy to właśnie hat-trick Edena Hazarda uznajesz za decydujący moment w tym sezonie?

TP: Cieszyłem się wtedy tak dużym awansem, pozycją w top 5K oraz trafieniem kapitana w tej kolejce. Jednak nie uważam, żeby był to decydujący moment. Sezon dopiero się rozpoczynał i wszystko mogło się wydarzyć. Nie sądziłem wtedy że będę walczył o podium OR. Dopiero po 18. kolejce, gdy zaliczyłem skok z 701. na 89. pozycję w rankingu dotarło do mnie, ze mam szansę na wygranie w Polsce. Właśnie ten moment uważam za decydujący.

AG: Jaka była największa Twoja wtopa w tym sezonie? Mam na myśli nietrafiony transfer albo wybór kapitana.

TP: Błędem było sprowadzenie w 37. kolejce Sterlinga kosztem Laporte. Sądziłem, że Lisy zdejmą clean sheet’a City. Miałem w składzie już Aguero i Edersona. Chciałem zejść z podwójnej obrony. Okazało się, że Raheem w dwóch ostatnich kolejkach dał tylko asystę, a Laporte gola, asysytę i 3 BPS. Może gdybym zostawił Laporte to byłbym na podium OR…

AG: Z jakich stron korzystasz grając w FPL?

TP: Korzystam z aplikacji FANTASY FOOTBALL FIX, znanej wszystkim graczom chcącym osiągać jak najlepsze wyniki oraz apki SOFA SCORE. Ponadto polecam również strony sporzejniezkanapy.pl; fantasypl.pl oraz angielskieespresso.pl – z wymienionych stronek łatwo dowiemy się największych szczegółów dotyczących prawdopodobnych składów czy dostaniemy informację prosto z klubowych konferencji.

AG: Wiele można by dyskutować o tym, co jest decydującym czynnikiem wpływającym na nasz końcowy wynik. Czy jest jednoznaczna odpowiedź na to pytanie?

TP: Oczywiście, że jest to SZCZĘŚCIE! Nie mamy żadnego wpływu na to, co się wydarzy w meczu. Można opierać się na statystykach czy przeczuciu, jednak jak wytłumaczyć świetną postawę Wilków w tym sezonie, szczególnie jeśli chodzi o mecze z BIG 6 i to że dwukrotnie ulegli Huddersfield? Jeżeli miałbym doradzić jak zmaksymalizować nasze szanse na najlepszy wynik to jest odpowiedni wybór kapitana. Pierwszy raz w tej kolejce nie trafiłem C dopiero w 18. kolejce, a sezon zakończyłem z 31/38 „trafieniami”. Warto dodać również idealne wykorzystanie Triple Capitana- Aguero 57pkt.

AG: Który zawodnik zdobył twoje serce w tym sezonie, a który zawiódł najbardziej?

TP: Najlepszym zakupem w tym sezonie był zdecydowanie Raul Jimenez. Miałem go od 1. kolejki do ostatniej kolejki. Kosztował tylko 5,5 i z założenia miał balansować między 1. składem, a ławką, za to Meksykanin okazał się trzecim najlepiej punktującym napastnikiem w całej grze. Zawiodło dwóch zawodników – Mkhitaryan – kupiony w 4 kolejce oraz Mitrovic który w kolejkach 7-11 dał tylko 10pkt.

AG: Z jakiego wyniku będziesz zadowolony w przyszłym sezonie?

TP: Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chciałbym poprawić ten rewelacyjny wynik, ale będzie to szalenie trudne wyzwanie. Uważam, że miejsce w TOP1K będzie całkiem „fajne”. Pokazałoby to poniekąd, że mój wynik w tym sezonie nie jest tylko szczęściem.

AG: Trzy główne grzechy graczy Fantasy Twoim zdaniem.

TP:

  • przeprowadzanie transferów w trakcie trwania kolejki oraz przed meczami pucharowmi
  • przeprowadzanie transferów pod wpływem impulsu, gdy „średni” zawodnik zagra świetny mecz i od razu ludzie lawinowo go kupują
  • kupowanie obrońcy za hita

AG: Czy myślałeś o tworzeniu contentu dla graczy? Niejeden gracz z pewnością chciałby wiedzieć co siedzi w Twojej głowie. GRUWWA jest świetnym przykładem jak można wykonywać tego typu robotę. 

TP: Nie myślałem o takiej aktywności, jednak może w przyszłości będę pisać teksty na jakieś istniejącej stronie o tematyce FPL…

AG: To teraz czysto piłkarskie pytanie. Ulubiony klub oraz piłkarz w historii PL?

TP: Chelsea! Kibicuje niebieskiej stronie Londynu, szkoda że w tym sezonie jedyny kto ciągnął ten zespół to Eden Hazard, którego już nie ma z nami… Pomimo wąskiej kadry oraz dziwnego vibe’u stworzonego wokół drużyny udało się wygrać LE oraz  zająć 3. miejsce w lidze, co uważam za sukces.

AG: Czy grasz w Fantasy Champions League?

TP: Nie gram i nie zamierzam, najbardziej podoba mi się Premier League i to na niej chce się skupić.

AG: Kto będzie mistrzem w przyszłym sezonie? Znowu niebieska maszyna Pepa Guardioli?

TP: Z pewnością mogą powtórzyć wynik w przyszłym sezonie. Patrząc po sytuacji kadrowej tylko Liverpool jest w stanie przerwać tą „niebieską” hegemonię. Chelsea bez Edena oraz z zakazem transferowym znajduję się w bardzo trudnym położeniu, tak samo z resztą jak Manchester United, gdzie potrzebna jest rewolucja w kadrze oraz zarządzie. Arsenal potrzebuje co najmniej dwóch klasowych obrońców, by móc przestać tracić bramki z średniakami, z tego co pamiętam, tylko raz zdobyli CS’a na wyjeździe. Na tej całej bolączce klubów z TOP6 może zyskać Wolves, klub który typuję na czarnego konia Premier League 2019-2020.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *