Koronawirus: starcie z nieprzewidywalnym

Każdy widzi co dzieje się wokół. Zamknięte szkoły, kina, teatry i inny miejsca użyteczności publicznej. Nasze życie spuszcza z tonu na najbliższe tygodnie. Dotyczy to także sportu, w którym koronawirus także jest ostatnio na tapecie.  Zaczęło się od zamykanych trybun, ale powoli dochodzimy do większych ruchów.

Zacznijmy od Serie A, bo to od niej się wszystko zaczęło. Po Chinach, największy problem z wirusem miały i wciąż mają Włochy, które w Europie można uznać za „pioniera”, jednak w tym wypadku to nic pozytywnego. Kolejka rozgrywana w poprzedni weekend, póki co, pozostaje ostatnią, a przynajmniej do 3 kwietnia, bo dotąd jest zawieszona. Daniele Rugani z Juventusu i Manolo Gabbiadini z Sampdorii, to pierwsze 2 potwierdzone przypadki SARS-CoV-2 wśród piłkarzy. Zespoły z Włoch przerwały na najbliższy czas także treningi.

Wstrzymane są także rozgrywki La Liga Santander, póki co na 2 tygodnie. Czy tylko na 2 tygodnie? Ciężko znaleźć odpowiedź. Sytuacja będzie się raczej pogłębiać, jeśli chodzi o liczbę zakażonych, z powodu dużej zakaźności wirusa. Hiszpanie, tak jak i Włosi, bagatelizują lub bagatelizowali zagrożenie. Kultura wychodzenia na ulicę, w celu spotkań ze znajomymi i rodziną, w obu krajach nie sprzyja poprawie. Jeszcze 2 tygodnie temu na Santiago Bernabeu trybuny pękały w szwach, a teraz nawet nie odbywają się spotkania, więc sytuacja jest naprawdę dynamiczna. Włochy są już w większości „zamknięte” a Hiszpania idzie powoli w ich ślady. Miejmy nadzieję, że sezon zostanie dokończony, ale zdrowie pozostaje na pierwszym miejscu.

W Anglii – poza jednym wyjątkiem – wszystko po staremu, przynajmniej do teraz (12.03.2020). Wyjątkiem było odwołane spotkanie Arseanalu z Machesterem City, wszystko przez to, że 13 dni wcześniej Kanonierzy grali z Olimpiacosem, którego właściciel został zarażony. W tamten weekend kibice zasiedli na trybunach, tak samo było wczoraj podczas meczu Liverpoolu z Atletico na Anfield. Brendan Rogers mówił na konferencji prasowej o 3 podejrzeniach zakażenia wśród zawodników Lisów. Zawodnicy zostali odizolowani. Jeśli wyniki badań będą wskazywały na obecność koronawirusa, to może oznaczać zawieszenie ligi.

L’equipe podaje, że UEFA ma we wtorek ogłosić przesunięcie EURO na 2021 rok i zawieszenie europejskich pucharów. Ta sama UEFA, która prosiła dzisiaj Inter i Romę o wycofanie się z Ligi Europy, by nie pogłębiać ryzyka zachorowania dla innych drużyn. Cóż, pozostaje nam czekać na oficjalne decyzje.

Ciężko dodać coś więcej, jak jest każdy widzi. Pozostaje nam czekać, by móc zająć się znów, tymi mniej ważnymi rzeczami, bo futbol schodzi obecnie na dalszy plan. Uważajcie na siebie, jeśli nie musicie, wychodźcie z domów, ale też nie panikujcie! Trzymajmy się oficjalnych informacji, a nie plotek i pamiętajcie – ustawiając się w ogromnych kolejkach w sklepach, by nie musieć wychodzić do sklepów… bardzo łatwo się zarazić! Życzę zdrowia – Wam i sobie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *