G***a nie wypolerujesz

źródło: virginexperiencedays.co.uk

Czas okienka transferowego jest zawsze wyczekiwanym okresem dla każdego kibica. W ostatnich latach okres ten jest istną gehenną dla kibiców Kanonierów. Stan Kroenke, właściciel klubu znany ze swojej pazernej oszczędności stawia kondycję finansową ponad sukcesy klubu. W tym roku trzeba oddać zarządowi z Emirates, że dokonali paru znaczących wzmocnień. Należy jednak sobie odpowiedzieć na pytanie – czy wszystko poszło w odpowiednią stronę? Czy może mówiąc kolokwialnie Arsenal wziął się za transfery od „dupy strony”?

Poprzedni sezon był pierwszym rozdziałem, bądź jak kto woli prologiem w książce Unaia Emery’ego pt. „Odbudowa wielkiego Arsenalu”. O ile słaby prolog(czyt. 1. sezon) można wybaczyć uznanemu autorowi, o tyle w drugim „rozdziale” nie ma zmiłuj i kolejny sezon poza TOP 4 będzie dramatem, a na hiszpańskiego trenera spadnie zasłużona lawina krytyki.

Sparingi:

7 meczów: 3w – 1D – 3L

Bramki: 13-8

Wygrane z Colorado Rapids, Bayernem, Fiorentina

Remis z Angers

Porażki z Realem Madryt, Olympique Lyon i Barceloną

O transferach:

Przejdźmy do transferów – Arsenal stracił jednego ważnego dla siebie zawodnika. Mowa tu oczywiście o Aaronie Ramsey’u który przeszedł na zasadzie wolnego transferu do Juventusu. Jego miejsce wraz z numerem zajął Daniel Ceballos, który został wypożyczony z Realu Madryt. Piłkarze o dość podobnej charakterystyce, piłkarz lubiący „dyrygować” atakującymi na całej szerokości boiska, więc Laca i Auba będą mieli z niego pożytek.
                                                            źródło: Eurosport.com

Kolejnym wzmocnieniem ofensywy jest Nicholas Pepe, były piłkarz OSC Lile który poprzednim sezonem w pełni zasłużył na transfer do Premier League. Żadnemu fanowi piłki nożnej nie mogło umknąć jego nazwisko, w barwach francuskiej drużyny strzelił 22 bramki, do których dołożył 11 asyst. Cena to 72mln funtów, co przy jego ofensywnym potencjale i młodym wieku wydaję się promocją. Iworyjczyk ma świetnie ułożoną lewą stopę, a jego przebojowe rajdy prawą stroną boiska z pewnością spodobają się kibicom Kanonierów. Sprowadzenie 24-latka bez wątpienia jest jednym z największych transferów tego okienka w lidze angielskiej.

                                                             źródło: skysports.com

Gabriel Martinelli, pomocnik sprowadzony z ligi brazylijskiej, a konretniej z Ituano. Dorobek 19-letniego skrzydłowego z zeszłego sezonu to 6 goli + 3 asysty w 14 meczach, not bad. Jego potencjał został wyceniony na 6,7mln euro. Być może w przyszłości będzie stanowił o sile ofensywnej drużyny, jednak najlepsze na ten moment będzie dla niego wypożyczenie do niższej ligi.

źródło: FootbalLondon

Było o pomocy, było o ataku, więc przejdźmy do formacji w której Arsenal ma największe problemy, czyli defensywa. Jedyny pewny punkt to Bernd Leno – niemiecki bramkarz wielokrotnie ratował zespół od utraty bramek w poprzednim sezonie. Tu kończy się moment, kiedy można powiedzieć cokolwiek pozytywnego o „tyłach” Kanonierów. Kogo mamy dalej? Mówiąc najprościej szpital albo zwyczajny brak jakości. Laurent Koscielny, były kapitan pożegnał się z klubem w istnie frajerski sposób dołączając do Bordeaux. Do klubu zostanie sprowadzony William Saliba z AS Saint-Etienne, jednak dopiero w sezonie 2020/2021… Francuski stoper został kupiony za 30mln euro w tym okienku, jednak warunkiem jego klubu było pozostanie na najbliższy sezon w Ligue 1. Myślę, że 19-latek bardzo przydałby się na Emirates już w tym sezonie, więc tym bardziej jest to dla mnie nie zrozumiany ruch… W związku z tym obrona Arsenalu na dzień 7. sierpnia prezentuję się następująco: Bellerin, Mustafi, Sokratis, Holding, Mavropanos, Monreal, Thompson... Jako kibica Arsenalu bolą mnie oczy od czytania tych nazwisk…                               Obojętnie w jakiej konfiguracji ich nie ustawimy, jest to co najwyżej skład gwarantujący mocniejsze bicie serca przy każdej próbie ataku przeciwnika i nie mam tu na myśli Manchesteru City, ale na przykład takie Aston Villa czy Norwich City. Z taką formacją defensywną 10 CS’ów na koniec sezonu będzie wielkim sukcesem.

Przewidywania: 

Reasumując, nie rozumiem polityki transferowej klubu oraz wiem, że nawet najlepsza ofensywa nie jest w stanie przykryć tak wielkich braków w obronie. Powrót do Champions League to cel nr.1,  a kolejny rok bez tych rozgrywek będzie splunięciem w stronę kibiców i wielkich aspiracji.
Ogromny potencjał ofensywny Arsenalu może robić z przodu naprawdę wielkie rzeczy, jednak jak mówi stare piłkarskie porzekadło to obrona wygrywa mecze. Grać na 0 z tyłu będzie im niezwykle ciężko i trudno mi uwierzyć, że działacze klubu są w stanie przeprowadzić jeszcze jakiś spektakularny transfer. TT plotuje o sprowadzeniu Upamecano z RB Lipsk, jednak jeśli niemiecki klub naprawdę oczekuje 80 milionów to dobrze wiemy, że ta bajka nie skończy się happy endem dla kibiców Armatek. W związku z fatalną formacją obronną uważam, że Arsenalowi będzie znowu niezwykle ciężko znaleźć się w TOP 4. Trudno mi uwierzyć, żeby Mesut Ozil stanowił o o sile tej drużyny w tym sezonie… Bezproduktywny Niemiec z ogromną tygodniówką pozostanie symbolem upadku tak wielkiego klubu jakim jest The Gunners. Wszystko w rękach trójkątu Aubameyang, Lacazette oraz Pepe, którzy zapewne będą odpowiedzialni za ponad 50% bramek w tym sezonie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *